Kaszubi w Kraju Klonowego Liścia

i Stanach Zjednoczonych

Welcome to Canada’s Kashubia    Witomë do Kanadné Kaszëbë  

Historia osadnictwa pierwszych polskich Kaszubów w Kanadzie sięga roku 1858. Wtedy to w poszukiwaniu lepszego życia na pokładzie statku „Agda” wyemigrowała duża grupa Kaszubów, głównie spod Kościerzyny i Bytowa.

Dotarli do Ontario, powiatu Renfrew, gdzie założyli pierwsze kaszubskie miejscowości Barry’s Bay, Roud Lake, czy Wilno. W ciągu 150 lat kaszubscy osadnicy w Kanadzie stworzyli unikatową enklawę z bogatą, niepowtarzalną kulturą. Od połowy XIX w. przekazują kolejnym pokoleniom kaszubski język i tradycje. Dziś Madawaska Valley to gmina w hrabstwie Renfrew w prowincji Ontario. Liczy ok. 4,4  tys. mieszkańców. Właśnie ta część Kanady jest głównym skupiskiem kaszubskiej Polonii. W Madawaska Valley mieszka 2,5 tys. Kaszubów. Około 300 z nich w dalszym ciągu płynnie posługuje się językiem kaszubskim. Emigranci, których potomków odwiedził polski premier, swój nowy dom nazwali Wilno. Taką nazwę miał im narzucić ich pierwszy ksiądz, który przywędrował z innej części Rzeczpospolitej. Sami przez wiele lat byli przekonani, że są po prostu Polakami, ale powojenni imigranci z Polski zaczęli im uświadamiać, że tak właściwie to są Kaszubami. Jak się okazało, mieszkańcy kanadyjskiego Wilna są jedynymi kaszubskimi emigrantami na całym świecie, którzy przez ponad wiek zachowali język swoich przodków i nadal się nim posługują, jako swoją pierwszą mową. W miasteczku powstał skansen, w którym została odtworzona historia jego założycieli z około 1870 roku. Funkcjonuje też szkoła tradycyjnego kaszubskiego haftu. A wszystko to około dwustu kilometrów na wschód od kanadyjskiej stolicy – Ottawy

Poland in Pine Creek, Wisconsin

Poland to Pine Creek is dedicated to family research of Kaszubian Poles who came to Pine Creek, Wisconsin between 1860 and 1880. The Kaszubian Poles are a distinct ethnic group living south west of Gdansk, Poland. The Families who came to the United States were from the Parishes of Ugoszcz, Brusy, Wiele, and Lipusz. They first came to Winona, Minnesota, before settling across the Mississippi river in Dodge Township, Trempealeau County, Wisconsin.

OKRES PIONIERSKI

Wieś Polonia jest usytuowana przy autostradzie 66 nieco na północny wschód od miasta Stevens Point w stanie Wisconsin, Odległość od Ste­vens Point wynosi 11 mil. Od zachodu Polonia graniczy z osadą Ellis, od północnego wschodu z Rosholt, od południa z Custer zaś od północy z Bevent. Z sąsiednich większych miast, które stanowią zaplecze gospo­darcze i kulturalne dla Polonii poza Stevens Point należy wymienić Green Bay i Milwaukee. Parafia Polonia wchodzi w skład diecezji La Crosse. Urodzajna ziemia, pozbawiona gór, sprzyja rozwojowi rolnictwa. Uro­zmaicenia okolicy dodają znaczne połacie lasów i rzek, a wśród nich Waupaca i Plover.Pierwszym Polakiem, który osiedlił się w północno-wschodniej części powiatu Portage, Wisc. był Michał Koźyczkowski z żoną i 9 dzieci. Do­kumenty sądu w Stevens Point potwierdzają datę jego przybycia w 1857 r.1 Dowody innych osób przesuwają tę datę na 1858 r., zaś wśród nich wymienia się m etryki chrztu rodziny Zynda potwierdzone podpisem księży z Polski. Michał i jego żona Franciszka8 byli właścicielami niewielkiej farmy koło Gdańska (Danzig) w Prusach Zachodnich.4 O Ameryce Czytał w pra­sie* podjął decyzję o emigracji, sprzedał swoje gospodarstwo i wyruszył do Nowego Świata, nie znając swego przeznaczenia. Trasa ich podróży przez Atlantyk do Quebecu na żaglowcach trwała przeszło 3 miesiące. W Chicago dowiedział się o wolnych ziemiach nad rzeką Wisconsin. Bliż­sze informacje uzyskał w Milwaukee. Do Stevens Point przybył we wrze­śniu 1857 r. z 50 dolarami w kieszeni.5 Obejrzał tereny w okolicy Wau- sau, które jednak nie podobały mu się ze względu na duże zalesienie. Zarabiał na życie, pracując u farmerów kilka mil od Stevens Point. Zi­mę 1857/58 spędził w tym mieście. W 'międzyczaMe napisał do swoich znajomych na Pomorzu, by przyjechali do Ameryki. Wśród nich znaleźli się John Żynda, Adam Klesmit i Józef Platta. Do Portage County przy­bywają dalsze rodziny: jak Jakub Werachowski (Verachowski), Joseph Schulfer, Christian Dzwonkowski (Dzwankowski), Joseph Jażdżewski (Jazdewski) i Peter Konopacki.5 Ten ostatni sprowadził się z Winony, Min­nesota. Upragnioną ziemię zakupili od Fox River Company, na której trzeba było wytrzebić lasy i usunąć wiele kamieni. Po wielu miesiącach uciążliwej pracy ziemia nadawała się pod uprawę. Udało się to dzięki pionierom, których monografia tej parafii określa jako „twardych, szors­tkich i zdeterminowanych ludzi”.Większość z tych pierwszych emigrantów stanowili robotnicy rolni, rolnicy i rzemieślnicy. Niektórzy z nich w Starym K raju byli także do­zorcami w m ajątkach i praca ich nie była tak ciężka jak w Nowym Swie- cie. Brak było wśród nich kupców, handlowców i innych specjalistów.Wśród przyczyn emigracji poza polepszeniem warunków ekonomicz­nych monografia parafii wymienia jeszcze chęć uniknięcia służby woj­skowej. Niektórzy z nich brali udział w wojnie prusko-austriackiej, inni uciekali za ocean przed poborem na wojnę prusko-francuską. Trzeba jednak przy tym zaznaczyć, że przyczyn emigracji było znacznie więcej.7Wynagrodzenie za pracę w okresie pionierskim było niewielkie. Męż­czyzna w czasie żniw otrzymywał 50 centów dziennie, za kopanie kar­tofli zaś 25 centów dziennie. Żona jednego z emigrantów pracowała cały dzień za bochenek chleba, a gdy chodzi o dziewczynę, w naszej nomen­klaturze służącą, to otrzymywała za cały rok 16 doi. i wyżywienie. Star­czało to tylko na zaspokojenie pierwszych potrzeb. Wyżywienie często przypominało starokrajskie. Posiłek niejednokrotnie składał się z zupy mlecznej i ziemniaków, zaś żytni chleb zawierał więcej domieszek niż mąki. 8O ile robotnicy rolni w latach 1860-1870 byli nisko opłacani, o tyle zarobki w lasach i na rzekach były nieco wyższe. W okresie zimy far­merzy dorabiali sobie finansowo w obozach drwali, jak również w tar­takach Boyington, Klondike i Shantytown leżących niedaleko Polonii. Za zarobione pieniądze często dokupywano ziemi.Interesujący okres w historii rolniczej osady w Polonii tworzy upra­wa chmielu w latach 1880-1900. Sezon zbiorów tej rośliny miał w sobie dużo elementów wiejskiej sielskości, zwłaszcza w życiu dziewcząt i mę­żatek, bowiem łączyło się z tym także świętowanie. Otóż często po wie­czornej pracy, bawiono się, tańcząc przy wtórze muzyki skrzypcowej do późnej nocy.W pionierskim okresie rektorem dla połączonej parafii składającej się z Irlandczyków, Francuzów i Niemców w Stevens Point był ks. John Polak, emigrant polskiego pochodzenia. On zaspakajał potrzeby duchowe pierwszych Polaków w Sharonie. Wkrótce po przybyciu grupy Polaków sprowadzili się w okolice dzisiejszej Polonii także Niemcy i założyli osiedle w miejscu zwanym „Poland Corner” czyli Polski Róg w Sha­ronie. Tu wybudowali niewielki kościół p.w. św, Marcina.* Obecnie ta óśada nazywa się Ellis. Do tego kościoła dojeżdżał w latach 1857-1864 Wspomniarty ks. John Polak. Wśród korzystających z tego kościoła Pola­ków i Niemców szybko dały o sobie znać różnice narodowe, językowe i zwyczajowe, stąd stało się jasne, że na dłuższą metę ta sytuacja nie rozwiąże problemu. Z tych też zapewne racji, gdy liczba polskich rodzin wzrosła do 44 w 1864 r. zwrócono się do bpa Henni w Milwaukee z prośbą o ustanowie­nie parafii. W następnym roku tą sprawą, jak i budową kościoła zajął się ks. Bonawentura Buczyński. Po roku kościół p.w. św. Józefa był już gotowy i stanął niedaleko świątyni św. Marcina. Istnienie oddzielnych kościołów nie zażegnało narodowościowych rozdźwięków, ale przeciwnie, je pogłębiło. Dalszą „kością niezgody” stały się sąsiadujące z kościołem karczmy, które nie tylko odciągały ludzi od kościoła, ale przyczyniały się nawet do przerywania nabożeństw. Po % i pół roku proboszcz opuścił parafię, przenosząc się do Milwaukee. Podobnie nie powiodło się następ­nym księżom Francis Węglikowskiemu, S. Szczepankiewiczowi, Juszkie- wiczowi i J. Zawistowskiemu zaś w latach 1868-1870 parafia była obło­żona interdyktem.

Sr Magdalen Mary “Berchmans” Trzebiatowski urodziła się 8 lipca 1906 r. W Fancher jako córka zmarłego Berta i Józefiny (Olbrantz) Trzebiatowskich.
Przez prawie 80 lat była członkinią sióstr św. Józefa III Zakonu św. Franciszka. Dołączyła do wspólnoty 8 sierpnia 1922 r., Złożyła pierwsze śluby 12 sierpnia 1925 r. I ostatnie 5 sierpnia 1931r
Uczyła w szkołach w Illinois, Kolorado, Nebrasce i Pulaski, Amery i Rice Lake w Wisconsin.

Antologia kaszubsko-polskich nazwisk rodzinnych w Polsce, Kanadzie, USA.

Nazwiska Kaszubskie

Zbiór nazw kaszubskich jest napisany głównie z punktu widzenia Barry's Bay, Wilno, osady Renfrew Kaszubów w Ontario, choć zawiera wiele informacji o Kaszubach w Polsce oraz w Stevens Point, w regionach Polonii i Winona, Pine Creek obszary Minnesota i Wisconsin w USA Nie są to wcale wszystkie znane nazwy kaszubskie. Istnieją dziesiątki innych nazwisk, zwłaszcza w książce telefonicznej obszaru Stevens Point, które mogą być albo kaszubskie, albo polskie, ale nie znam ich wystarczająco dobrze. Region Stevens Point wydawał się być największą osadą kaszubską w USA. Obszar Barry's Bay ma 3 polskie kaszubskie parafie; obszar Stevens Point musi mieć 10 lub 12 dość dużych parafii, np .: Stevens Point, Polonia, Rosholt, Bevent, Toruń, Fancher, Guster, Hatley, Galloway, St. Casimir's, Hull, Heffron. *** W Polsce Kaszubi mieszkający 30 km na północ i północny zachód od Lipusza mają na ogół zupełnie inne nazwiska, z bardzo nielicznymi zakończonymi na „Ski”. „Do 1900 r. Było 10 000 Polaków, głównie Kaszubów w rejonie Stevens Point w stanie Wisconsin, 5000 Kaszubów w obszarze metropolitalnym Buffalo, 5 000 Kaszubów w obszarze metropolitalnym Detroit, 5 000 Kaszubów w regionie Winona w stanie Minnesota, zajmując czwarte miejsce po Stevens Point, 90 000 Kaszubów w USA do 1900 r .; ponad 10 razy więcej niż w Kanadzie w tym czasie. Około 600 rodzin w połączonych obszarach Sturgeon Lake, New Brighton i St. Paul, Minneapolis w Minnesocie. ” (Informacje z artykułu: „Oni wybrali Minnesotę: badanie grup etnicznych państwa” autorstwa Franka Renkiewicza) Do 1900 r. Było więcej Kaszubów w samej dzielnicy Winona niż w hrabstwie Renfrew. Cztery piąte Polaków w regionie Winona to Kaszubi. To samo dotyczyłoby w przybliżeniu proporcji Kaszubów do innych Polaków w regionie Stevens Point i hrabstwie Renfrew w Ontario. Emigracja Kaszubów do USA zdawała się rozpoczynać około cztery lata wcześniej niż do Kanady, począwszy od około 1855 r. Ale wioski emigracyjne wymienione w dokumentach są mniej więcej takie same, jak wspomniane emigrujące do Kanady. A zatem: Wiele, Lipusz, Leźno, Brusy, Sierakowice, Ugoszcz, Borzyszkowy, Św. Zyca itp., Od południowego krańca do Kaszub (Kasubia). Zauważysz, że w USA Polacy trzymali się jak najbliżej oryginalnej pisowni swoich imion, podczas gdy ich kanadyjscy kuzyni znacznie bardziej rozwinęli swoje nazwiska. Kolejną odmianą nazw kanadyjskich jest to, że większość z nich dodała „e” do „ski” w ich nazwie, np .: Olsheskie, Chapeskie, Sernoskie, Recoskie, Kedroskie, Gutoskie. Aby uniknąć komplikacji, wszedłem tylko do „narty”, ponieważ pochodzi ona z Polski, rozumiejąc, że wielu, być może większość ludzi obecnie dodaje „e” do „narty”.

  Kaszubi w wielokulturowym społeczeństwie Kanady część I

Pierwsza  bardziej  liczna  grupa  Polaków  przybyła  do  Kanady  przez Stany  Zjednoczone  po  zakończeniu  wojny  o  niepodległość  USA  w  roku  1783  wraz z licznymi lojalistami pochodzenia anglosaskiego. Kolejna grupa Polaków przybyła do Kanady  w  okresie  wojen  napoleońskich.  Zostali  przywiezieni  na  terytorium  Kanady przez Anglików, którzy wcielili ich do swoich wojsk walczących po stronie angielskiej w okresie wojen. Były to nieliczne, ale silnie osadzone w źródłach początki życia Pola-ków w kraju pachnącym żywicą.  Poszukując początków zwartej grupy Polonii kanadyjskiej musimy sięgnąć do poło-wy wieku XIX kiedy rozpoczęła się pierwsza fala polskiego wychodźstwa zaoceaniczne-go. Piszę zaoceanicznego ponieważ pierwsze osadnictwo Polaków w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych  Ameryki  odbywało  się  paralelnie.  Pierwszą  zwartą  grupą  Polaków  na ziemi Kraju Klonowego Liścia była grupa wychodźców z Pomorza — Kaszubi. Grupa ta osiedliła  się na Wyynie Madawaska  w okolicy Barry’s Bay  i Round  Lake Center  hrab-stwa Renfrew w prowincji Ontario w roku 1858. Za wiąącą datę osiedlenia się tej grupy polskich,  kaszubskich  osadników  przyjmuje  się  jednak  rok  1859.  W tym  bowiem  roku (wrzesień 1859) rozpoczęło się nadawanie ziemi przybyszom z Polski. Pierwszymi,  któ-rzy otrzymali ziemię od rządu kanadyjskiego, była grupa 14 rodzin, liczących w sumie 57 osób.  Jest  to  więc  właściwa  data,  od  której  rozpoczyna  się  historia  polskiego,  zwartego osadnictwa  na  ziemi  kanadyjskiej.  W  następnych  latach  przybywały  kolejne  rodziny, które  otrzymywały  ziemię.  Zgodnie  z  zachowaną  dokumentacją  Polacy  osiedlali  sięprzede wszystkim na odcinku od Brudenell do Barry’s Bay w prowincji Ontario. Była to południowa i północna  strona  drogi Ottawa-Opeongo, która  została otwarta dla osadnic-twa w roku 1855. Agentem tego odcinka został Irlandczyk — Tomasz P. French. W litera-turze  używa  się  zatem  stwierdzenia  —  nadania  Frencha.  Sumienność  i zaangażowanie T. P. Frencha w swoją pracę zrodziło u niego zbyt optymistyczne opinie o wartości i per-spektywach  rozwoju  podległego  mu  osadnictwa.  Jego  oceny  okazały  się  nierealne,  co przyczyniło się do złoenia przez niego rezygnacji. Jednak osadzeni przez niego Kaszubi stanowili już trwały zaczątek „okolicy polskiej”, z której, mimo wższelkich trudności, nie ustąpili4. Wykazali zatem upór i wytrwałość w dążeniu do zorganizowania sobie nowego życia na obcej przecierz ziemi.  Głównym  motywem  emigracji  pierwszych  Polaków  była przede  wszystkim  bieda, która  skutecznie  wypychała  Polaków  z  ich  rodzimych wsi.  Polska  emigracja  przełomu XIX  i  XX  wieku  to  emigracja  chłopska  poszukująca  w  nowym  kraju  warunków  godnej egzystencji. Jednym marzenia o raju spełniły się, innym nie. Spełnienie marzeń ognisko-wało się wokół ciężkiej pracy, wytrwałości i uporu, ale i to nie zawsze wystarczało. Brak wykształcenia, analfabetyzm, wiejski styl życia, przywiązanie do kościoła i tradycji sku-tecznie  hamowały  proces  włączania  się  Polaków  w  główny  nurt Ŝycia  społeczno--kulturowego Kanady.

Valentine M. Zmuda

2 Feb 1857
Poland
2 Dec 1940
Wisconsin

Jeden z pierwszych osadników kaszubskich

  Kaszubi w wielokulturowym społeczeństwie Kanady część II

Widoczny zastój polskiej emigracji do Kanady nastąpił w okresie I wojny świato-wej. Jednak tuż po jej zakończeniu emigrację kontynuowali polscy chłopi, którzy opuszczali Polskę pchani wizją posiadania własnej farmy na ziemi kanadyjskiej. Oprócz pracy na farmach Polacy coraz częściej podejmowali pracę w przemyśle jako robotnicy niewykwalifikowani i otrzymywali minimalne wynagrodzenia. Często i o te miejsca pracy musieli rywalizować z przedstawicielami innych grup etnicznych. Obec-ność Polaków silnie odcisnęła się na składzie imigracyjnym społeczeństwa kanadyj-skiego okresu międzywojennego.

Pisze o tym Jan Grabowski:

W roku 1930 co szósty imigrant przybywający do Kraju Klonowego Liścia legitymował się polskim paszportem. Jeżeliby wyłączyć spośród imigrantów przybyszy z Wielkiej Bry-tanii i Stanów Zjednoczonych, to okazuje się, że polski udział wzrasta do 20-40% w za-leŜności od roku. Skład społeczny polskiego wychodźstwa został określony przez nędzępolskiej wsi — ogromna większość imigrantów wywodziła się z terenów wiejskich.

Witómë w Wilno  -  Welcome to Wilno  
Witamy w Wilno

https://www.wilno.com/index.html

http://www.wilno.org/index.html

First Polish Settlement in Canada -
Wilno, Renfrew County, Ontario, Settled in 1864

*W Wilnie powstała pierwsza Polska osada (1859) w Kanadzie*

W poszukiwaniu czarnego złota. Śladami Polskiej emigracji w Canonsburgu

Canonsburg jest miastem położonym w hrabstwie Waszyngton. Jego historia sięga drugiej połowy XVIII wieku, kiedy to w 1788 roku płk  John Canon założył osadę Canon Hill, która 14 lat później uzyskała prawa miejskie. Jako młode miasto dość szybko się rozbudowywało, skupiając ludność przybyłą z okolicznych terenów, co też poświadczają kolejne spisy ludności. Pierwszy wyraźny przyrost miał miejsce w latach 1820-1830, kiedy to ludność młodego wówczas Canonsburga wzrosła o 80%, do poziomu blisko 800 mieszkańców. Drugi tak znaczny przyrost zaczął się dopiero pół wieku później, kiedy do Canonsburga zaczęli przybywać zarówno mieszkańcy pobliskich obszarów, jak również imigranci z Europy. W szczytowym okresie, przypadającym na lata 1880-1930, ludność miasta zwiększyła się łącznie o niemal 470 %, sięgając w 1920 roku ponad 10,5 tysiąca mieszkańców, a dziesięć lat później ponad 12,5 tysiąca1.   Przyrost liczby ludności związany był z migracją zarobkową. Przyczyną było odkrycie w hrabstwie Waszyngton w latach 80-tych XIX wieku bardzo bogatych złóż węgla, chociaż historia wydobycia tego surowca do użytku domowego sięga na tym obszarze 1800 roku2. W dobie początków kolejnej rewolucji przemysłowej wydobycie „czarnego złota” stało się zarówno bardzo potrzebne, jak i bardzo dochodowe. Do hrabstwa, jak też do samego Canonsburga napłynęło od tego czasu wiele tysięcy osób, które mogły znaleźć stabilne źródło utrzymania. Wśród nich znaczną część stanowili Europejczycy, wśród których najdowała się spora grupa Polaków. Równocześnie powstały również huty stali, a nieco później znane na całym świecie zakłady chemiczne The Standard Chemical Company, w których rafinowano promieniotwórczy rad3. W początkach działalności tego zakładu było zatrudnionych tam 150 pracowników. W chwili obecnej trudno stwierdzić ilu Polaków było w nim zatrudnionych.

Kaszubsko Amerykańska Społeczność w Winonia

Winona w stanie Minnesota to kaszubska stolica Ameryki. Pierwsi Kaszubi przybyli do Winony w 1859 roku i ostatecznie uczynili ją kaszubską stolicą Ameryki. Osadnictwo kaszubskie w hrabstwie Renfrew w Ontario miało miejsce rok wcześniej, podobnie jak osada kaszubska w hrabstwie Portage w stanie Wisconsin. Chicago w stanie Illinois niewątpliwie przyciągnęło więcej kaszubskich imigrantów niż Winona. Ale nigdzie w Ameryce Północnej ani gdzie indziej (Kaszubi wyemigrowali do krajów tak odległych jak Brazylia, Nowa Zelandia i Australia) Kaszubi nie odegrali tak ważnej roli w swoim nowym domu jak w Winonie. Do polskiej społeczności kaszubskiej Winony należą również mieszkańcy Dodge Township w hrabstwie Trempealeau w stanie Wisconsin. W 1862 roku polskie kaszubskie rodziny mieszkające w Winonie zaczęły kupować ziemię uprawną w pobliżu Pine Creek w stanie Wisconsin, która ostatecznie stała się częścią Dodge Township.

Wielebny Joseph F. Cieminski

Józef Franciszek Darzyn Ciemiński urodził się 4 sierpnia 1867 r. W kaszubskiej wsi  Borzyszkowy, która znajduje się na terenie parafii bytowskiej. Był pierwszym z dziesięciorga dzieci Franciszka i Maryanny Darzyna Ciemińskich, którzy wyemigrowali z pruskiej Polski do Stanów Zjednoczonych w 1881 roku na pokładzie parowca Grimsby . Pięćdziesiąt jeden lat pokornego chłopca  jako księdza rzymskokatolickiego zaprowadziło go ze stanowiska sekretarza archidiecezjalnego do probostwa kolonii polskiej na granicy z Minnesotą, az Minneapolis do szanowanego patriarchy kaszubskiej społeczności polskiej Winony. Urodzony na Kaszubach i wykształcony w Ameryce, czego przykładem był ks. Joseph F. Cieminski długie i wypełnione życie ciężką pracą i osiągnięciami polskiej społeczności kaszubskiej w Ameryce.

Młody Józef uczył się w szkołach w Winonie do czasu wyjazdu do seminarium. W 1895 r. Przyjął święcenia kapłańskie u św. Pawła. Pierwszym zadaniem księdza Ciemińskiego było stanowisko sekretarza wielebnego 
Johna Irelanda , pierwszego arcybiskupa św. Pawła. Należy zauważyć, że zdecydowany arcybiskup Ireland nie był wielbicielem mieszkańców Europy Wschodniej, a zwłaszcza Polaków. Wkrótce jednak talenty księdza Ciemińskiego były potrzebne gdzie indziej. Jego pierwsza przydział parafialny przeniósł go do św.Stanisława Kostki  w nowo powstałej diecezji Winona, gdzie pełnił funkcję asystenta proboszcza księdza Jakuba WJ Pacholskiego. Fakt, że arcybiskup Ireland wysłał swojego sekretarza z diecezji do pracy u boku niezwykle zdolnego księdza Pacholskiego, sugeruje, że zamieszki w świętym Stanisławie były poważniejsze niż wskazywałyby zapisy (przynajmniej te, które są obecnie dla mnie dostępne).

Kolejne zadanie księdza Ciemińskiego w Wilnie w stanie Minnesota zwróciło go do Archidiecezji Świętego Pawła. Kolonia polska w Wilnie powstała w 1883 roku pod auspicjami Archidiecezji św. Pawła oraz Chicago i Northwestern Railroad. Stanowiło to próbę skierowania niepełnoletnich polsko-amerykańskich mieszkańców miast na szeroko otwarte zachodnie przestrzenie archidiecezji; wybitny
niedawny artykuł Johna Radziłowskiego traktuje Wilno jako wzór polsko-amerykańskiego życia na wsi. Radziłowski jest również kroniką bezsilnej próby arcybiskupa Irelanda przejęcia kontroli nad wileńską parafią św. Jana Kantego poprzez zastąpienie popularnego księdza mówiącego po polsku nieszczęsnym księdzem czeskim, który (wyłącznie ze względu na pochodzenie etniczne) zniknął z parafii. 

Od 1896 do 1902 roku, Ojciec Jan Andrzejewski nie pracował do budowania świętego Jana Kantego co Ojciec Wacław Kruszka opisuje jako „nowej, przestronnej i wspaniałej świątyni”, tylko odejść tuż przed konsekracją budynku w konfrontacji (zgodnie z
1983 Księga jubileuszowa parafii) nad organami kościelnymi. Przybywając w 1902 r., O. Ciemiński przywrócił parafię do porządku, mimo że o. Andrezejewski pozostawał w Wilnie przez dłuższy czas. W 1906 r. O. Ciemiński zaangażował także Siostry Szkolne św. Franciszka z Rochester (zwane inaczej Franciszkanami z Rochester) do pracy w szkole podstawowej św. Jana Kantego. W 1907 r. Ks. Ciemiński został odwołany przez diecezję WInona jako proboszcz kościoła św. Kazimierza w Wells w stanie Minnesota. Byłoby miło pomyśleć, że jego trzy lata w małym miasteczku w hrabstwie Faribault były wolne od większych kłopotów. W najbliższej przyszłości czekają nas dwa niezwykle trudne zadania.
W 1910 roku ksiądz Ciemiński przeniósł się do Duluth w stanie Minnesota, aby służyć jako proboszcz w niespokojnej parafii Świętych Piotra i Pawła. Według 1917Acta et Dicta z Towarzystwa Historii Katolickiej św. Pawła (tom 2, strona 262), drugi polski kościół katolicki w Duluth stał się polem bitwy między diecezją Duluth a grupą "niezależnych" parafian, którzy zdecydowali się wprowadzić go do
polskiego National Catholic Kościół . Już grupa „niezależnych” odłączyła się od pierwszego polskiego kościoła katolickiego w Duluth, Najświętszej Marii Panny, Gwiazdy Morza, w wyniku czego w 1907 roku powstał Polski Kościół Narodowy św. Józefata. Prawna bitwa o świętych Piotra i Pawła została wygrana, ale o. Ciemiński musiał poświęcić następne pięć lat na uporządkowanie parafii.

W 1915 r. O. Ciemiński przeniósł się do innego kłopotliwego miejsca, do parafii Świętego Krzyża w Minneapolis, założonej w 1886 r. Przez jego mentora i przyjaciela, księdza Pacholskiego. W Świętym Krzyżu od kilku lat panował zgiełk z powodu skandalu z udziałem (lub nie z udziałem) jego wieloletniego proboszcza księdza Henryka Jazdzewskiego. Wyczuwając okazję frakcja „niezależnych” oderwała się już od Świętego Krzyża i założyła Polski Kościół Narodowy Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ponownie ksiądz Ciemiński został wezwany do uzdrowienia zboru i bezpiecznego sprowadzenia go z powrotem do owczarni.

W 1932 r. Ks. Ciemiński, obecnie 65-letni, zastąpił zmarłego o. Pacholskiego na stanowisku proboszcza św. Stanisława Kostki w Winonie. Po raz pierwszy w swojej karierze księdza Ksiądz Ciemiński stanął przed godnym pozazdroszczenia zadaniem zbudowania już i tak solidnego fundamentu. Nie musiał się też martwić, że pójdzie w gigantyczne ślady księdza Pacholskiego. Po pierwsze, był Kaszubem i wychował Winona; po drugie, narysował niektóre z najtrudniejszych zadań parafialnych w trzech oddzielnych diecezjach i za każdym razem mu się to udawało. W 1943 roku jego wzorowe wysiłki zostały nagrodzone, gdy papież Pius XII podniósł go do godności prałata. W 1946 r. Jego przejście na emeryturę po pięćdziesięciu jeden latach w kapłaństwie świętowano z wyrazem wdzięczności ze strony parafian, współwyznawców i wspólnoty Winona.

Ojciec Joseph F. Cieminski zmarł w domu spokojnej starości Saint James w Minnesocie 19 listopada 1959 r. W ciągu swoich dziewięćdziesięciu dwóch lat doświadczył - i wziął integralną część - dramatycznych zmian zarówno w Kościele rzymskokatolickim w Minnesocie, jak iw Kaszubach. społeczność Górnej Doliny Missisipi. Pochowany w Winonie, wśród innych członków rodziny Ciemińskich, na cmentarzu Mariackim.

Fr. Cieminski's ordination picture, 1895. Courtesy, Polish Museum, Winona MN

Msgr. Cieminski, circa 1945. Courtesy, Polish Museum, Winona M

Z przyjemnością udostępniamy naszym Kaszubskim i Polskim przyjaciołom te informacje w języku polskim. Wszystkie tłumaczenia zostały wykonane przez mgr Weronikę Depkę Prondzinską.

Miasto Winona w dolinie rzeki Mississippi jest siedzibą powiatu Winona w stanie Minnesota i stolicą rzymskokatolickiej diecezji w Winonie. Znajdują się tam dwa uniwersytety. Jednak osoby, które po raz pierwszy zwiedzają Polski Instytut Kultury i Muzeum w tym uroczym 28-tysięcznym mieście, są zazwyczaj zaskoczone, gdy dowiadują się, że znaleźli się w kaszubskiej stolicy Ameryki. Jest to całkiem zrozumiałe: cieniste, ciche ulice oraz senne śródmieście w żaden sposób nie wskazują na to, by to miasto nad Mississippi mogło być stolicą czegokolwiek. Jeszcze bardziej nurtujące jest pytanie: „Kim jest kaszubski Amerykanin?” Bardzo prosto jest odpowiedzieć na pytanie, kim jest Kaszub: jest to potomek zachodniosłowiańskiego ludu, odrębnego od polskiego, który istnieje co najmniej od VII wieku naszej ery; lecz pozostała część odpowiedzi jest bardziej skomplikowana poprzez fakt, że społeczność polska w Winonie (blisko 15% populacji według danych z 2000 roku) zapomniała, że sto lat temu około 5 000 członków tejże społeczności stanowiło największą i najbardziej zintegrowaną polsko-kaszubską społeczność w Stanach Zjednoczonych.  Jest to tym bardziej skomplikowane, że Kaszubi w Polsce – według najnowszych danych jest ich ok. 250 000 – wciąż zmagają się z trudnościami w sprecyzowaniu i ochronie swojego wieloletniego dziedzictwa, zanim zatraci się ono w głównym polskim nurcie kulturowym.

Historia Winony, jako kaszubskiej stolicy Ameryki, jest (objętościowo) raczej mało znacząca w porównaniu z historią „Polonii” – diaspory polskiej w Ameryce Północnej. Z drugiej strony Winona jest największą zagraniczną placówką, skupiającą ludzi, którzy – mimo iż byli uwięzieni między kulturą niemiecką a polską – nie zgodzili się zrezygnować ze swojej indywidualności.  Kaszubsko-amerykańska społeczność w Winonie była już na dobrej drodze do ustanowienia swojego miejsca w życiu Ameryki w okresie, gdy dojście Bismarcka do władzy oraz rozkwit Cesarstwa Niemieckiego wywołały falę emigracji („polską diasporę”), w wyniku której powstała „Polonia”. Mimo iż społeczność kaszubska w Chicago być może prześcignęła społeczność w Winonie na przełomie wieków, była jednak jedynie kroplą w morzu ogromnej populacji Polaków w Chicago. Upłyną lata, zanim Polacy w Chicago osiągną proporcjonalne do ich ilości znaczenie społeczne. W przeciwieństwie do nich, kaszubscy Polacy w Winonie uczcili koniec wieku budując Bazylikę Św. Stanisława Kostki, która po dziś dzień króluje wśród wszystkich winońskich kościołów. Z uwagi na fakt, iż Winona jest największą i najbardziej energiczną kaszubską kolonią, należy głęboko rozważyć jej status jako kaszubskiej stolicy Ameryki.

Warto również podjąć temat historii zamerykanizowania społeczności kaszubskiej w Winonie. Do tego czasu, Kaszubi w ojczyźnie odparli pełną germanizację i/lub polonizację. Obecnie rozwijają i chronią swoją wyjątkową kaszubską tożsamość jako dumni obywatele Rzeczypospolitej Polskiej. Z drugiej strony, gdy winońscy Kaszubi przybyli do Stanów Zjednoczonych, często nie byli świadomi tego, że są Kaszubami. Po prostu przypisano im narodowość polską, na co z początku dość chętnie się zgodzili. Następnie, gdy polska diaspora zyskała na sile, a nastrój poparcia działań na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości ogarnął Polonię Amerykańską, winońscy Kaszubi stali się oddanymi polskimi patriotami. Wnikliwie zbadano i drobiazgowo zanalizowano historię powstania Polonii oraz odkrycie świadomości politycznej. Jednak kaszubska społeczność w Winonie odstaje od reszty ze względu na to, że zawiązała się wcześnie i widoczny jest w niej silny wpływ kaszubskości. Ogromne podobieństwa – takie jak trudności w dojściu do porozumienia z hierarchią kościoła rzymskokatolickiego (duża część biskupów amerykańskich była pochodzenia irlandzkiego lub niemieckiego i traktowała Polaków z wyższością) – są dobrze udokumentowane. Jednak skłaniam się ku stwierdzeniu, że nawet porównywalnie niewielkie różnice, takie jak duży stopień zaangażowania politycznego, są znaczące w uznaniu Winony za kaszubską stolicę Ameryki.

Rozdział 1: Kaszubi

Prawdopodobnie pierwsi Słowianie zachodni, którzy osiedlili się na terenie dzisiejszej Polski, nieliczny lud Kaszubów, zachował swój język i tożsamość kulturową w części Europy Wschodniej, w której większa ilość słynnych i silniejszych ludów już dawno zaniknęła. Jako że Kaszubi nigdy nie mieli własnego rządu, należy ich określać raczej mianem grupy etnicznej niż narodowości. Na przestrzeni lat Kaszubi znajdowali się pod władzami Niemców, Polaków, a nawet Szwedów – wszyscy oni odrzucali ich, jako zwykłych rolników i rybaków. W dodatku Niemcy i Polacy próbowali zasymilować Kaszubów lub ich przesiedlić, wszystko na próżno. Kaszubi nie wywarli dużego wpływu na ludzkości, ponieważ zawsze musieli walczyć o swoje przetrwanie. Z tego samego powodu literatura kaszubska nie pojawiała się przed końcem XIX wieku. A jednak – mimo wszystko – Kaszubi przetrwali. Dziś kultura kaszubska dobrze rozwija się w Polsce, dzięki wielkim Kaszubom, takim jak Hieronim Derdowski, Aleksander Majkowski czy Anna Łajming oraz organizacjom jak Towarzystwo Młodokaszubów i Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie.

Dzisiaj określenie „Kaszuby” odnosi się raczej do tej części Polski, w której mieszkają polscy Kaszubi, niż do konkretnego obszaru zasiedlonego przez Kaszubów. Pewne miasta, takie jak Bytów (miasto siostrzane Winony), Kościerzyna i Wiele, skupiają wystarczająco dużą populację Kaszubów, by można je nazywać „miastami kaszubskimi”, lecz większość polskich Kaszubów żyje tuż obok pozostałych polskich obywateli z innymi korzeniami etnicznymi. Język kaszubski jest uznany przez polskie prawo za odrębny język i używa się go po dziś dzień, mimo iż istnieje ryzyko, że wyjdzie z codziennego użytku. Jednak, jeśli przez historię Kaszubów przewija się jakiś niezmienny wątek, to jest nim właśnie to, że – podczas gdy inne słynniejsze grupy etniczne stawały się słynne tylko po to, by niewiele później zginąć – Kaszubi pozostają mistrzami przetrwania.

Rozdział 2: Kaszuby nad Mississippi (1859-1870)

Kaszubi z 1850 roku raczej nie czuli się Polakami, Prusami a nawet Kaszubami. Chętniej utożsamiali się ze swoimi wioskami, parafiami i/lub swoimi rodzinami. W tym czasie Kaszubi słusznie byli zadowoleni, że znajdują się pod panowaniem pruskim; bezpośrednie prześladowanie nie zaczęło się aż do 1871 roku, kiedy utworzono Cesarstwo Niemieckie. Kaszubom pozwalano zachować rzymskokatolickie wyznanie; można było śpiewać polskie pieśni, a jeśli tylko obecny był polski kapłan – mógł on wygłaszać homilie w języku polskim. Podstawową edukację otrzymywano zarówno po polsku, jak i po niemiecku, a niektórzy młodzi mężczyźni kształcili się, by zostać księżmi. Wówczas Kaszubi mieli przede wszystkim problemy ekonomiczne. Rząd pruski starał się powiększyć ilość posiadłości niemieckich poprzez zachęcanie polskich i kaszubskich rolników do emigracji. Tym, którzy próbowali pozostać w ojczyźnie, trudno było utrzymać się z ubogich pól uprawnych.

Podróż przez morze była niewygodna i niebezpieczna; większość emigrantów stać było jedynie na przedostanie się do Ameryki w ładowni żaglowca. W miarę możliwości Kaszubi emigrowali w grupach razem ze znajomymi z ojczyzny. Pierwsza fala Kaszubów wyruszyła około 1857 r. z parafii na terenie Bytowa, Lipusza i Wiela. Osiedlali się na jednym z trzech obszarów: Wilno w stanie Ontario; Stevens Point w stanie Wisconsin; Winona w stanie Minnesota. Jako że Kaszubi byli urodzonymi rolnikami, większość z nich chciała nimi pozostać również w Nowym Kraju. Osadnikom na pierwszych dwóch obszarach udało się znaleźć pola uprawne i kontynuowali rolnictwo. Jednak społeczność kaszubska w Winonie odnalazła się w jednym z najszybciej rozwijających się miast w Minnesocie.

Przystosowanie się do miejskiego życia Winony było trudne, ponieważ Kaszubi żyli i pracowali tuż obok siebie, głównie na „Wschodnim Końcu” miasta. Bariery językowe były powodem dalszych trudności. Kaszubi nie mieli możliwości nauczenia się języka angielskiego w ojczyźnie. Z uwagi na to, że woleli pozostać wśród rodaków w nowym miejscu zamieszkania, również tam nauka języka angielskiego nie następowała zbyt szybko. Aby się porozumiewać musieli używać języka niemieckiego, którego nauczono ich wbrew własnej woli w ojczyźnie. Nieznajomość języka wykluczała otrzymanie stałego, lepiej płatnego zatrudnienia. Kaszubi podejmowali się głównie prac fizycznych, wymagających dużego wysiłku. Mimo to pisali do swoich krewnych w ojczyźnie, wychwalając swój nowy dom i zachęcając ich, aby również przybyli do Winony.

W 1862 roku mieszkające w Winonie kaszubskie i czeskie rodziny utworzyły osadę rolniczą Pine Creek, wzdłuż rzeki w Trempealeau County, w stanie Wisconsin. Niemalże natychmiast społeczność Pine Creek założyła rzymskokatolicką parafię Świętego Wacława i Najświętszego Serca Pana Jezusa. W 1871 roku, powstało miasto Dodge, które wchłonęło Pine Creek. Z czasem czeska część obszaru Dodge i Pine Creek została zasymilowana, przez co miasto i tamtejsze farmy stały się zasadniczo małą kaszubską enklawą. Społeczność Dodge i Pine Creek utrzymywała przyjacielskie stosunki z śląskimi imigrantami z Polski w pobliżu Trempealeau County towns of Arcadia and Independence, a między nimi doszło do zawarcia niewielkiej ilości małżeństw mieszanych. Jednak Dodge i Pine Creek zawsze były silnie powiązane z Winoną ekonomicznie i kulturowo. Rodziny regularnie przeprowadzały się z Winony do Dodge/Pine Creek i odwrotnie, mimo że gminy te znajdowały się w dwóch różnych stanach.

Niewielka ilość źródeł sprawia, że trudno określić, jak duża część Kaszubów z Winony komunikowała się z resztą społeczności w latach 60. XIX wieku. Akta wojskowe zawierają informacje o tym, że część Kaszubów z Winony zgłosiło się, aby walczyć w amerykańskiej wojnie domowej, natomiast niektórzy unikali wcielenia do armii. Gazeta winońska z reguły zwracała uwagę na “Polanders” lub “Polacks” (pejoratywne określenia Polaków), którzy mieszkali w “Warszawie” jedynie wtedy, gdy miały miejsce bijatyki, pożar lub inne nieszczęścia. Owe artykuły zazwyczaj były napisane protekcjonalnym tonem, co wskazuje na to, że anglojęzyczni Winończycy zdecydowanie gardzili Kaszubami, mimo że winońska ekonomia i szanse na dalszy rozwój zależały od zdolności Kaszubów do ciężkiej pracy za niską pensję.

Tłumaczenie: Weronika Depka Prondzinska

Rozdział 2: Od Kaszubów do Polskich Amerykanów (1870-1895)

Ok. 1870 roku, społeczność kaszubska w Winonie urosła zarówno pod względem wielkości, jak i wytworności. Pierwsze organizacje bratniej pomocy zakładano, aby zapewnić swoim członkom ubezpieczenie, a w 1872 roku założono parafię Św. Stanisława Kostki na wniosek Kaszubów, zmęczonych już oddawaniem czci w niemieckiej parafii Św. Józefa. Niesnaski pomiędzy kaszubskimi założycielami “Św. Stanisława” a hierarchią kościoła rzymskokatolickiego, która tam rządziła, nie ustępowały przez ponad dwie dekady. W połowie lat 70. XIX wieku miasto Winona utworzyło Czwartą Dzielnicę (Fourth Ward), włączając w nią społeczność „Wschodniego Końca” („East End”) i dając Kaszubom wyjątkowe prawo głosu w lokalnej polityce. Kaszubskich imigrantów wybierano na miejskich radnych, powiatowych komisarzy, a nawet członków legislatury stanowej w Minnesocie. W ten sposób winońscy Kaszubi uczyli się działać na znaczących pozycjach zarówno w kościele, jak i w urnach wyborczych.

W tym samym czasie, Bismarck realizował Kulturkampf („walkę kulturową”) pomiędzy cesarstwem niemieckim a kościołem rzymskokatolickim. Przyspieszyło to w znaczny sposób emigrację Polaków do Stanów Zjednoczonych.  Zamiast wąskiej strużki Kaszubów i Ślązaków, napłynęła wielka fala – początkowo z części pod zaborem pruskim, a następnie z zaborów austriackiego i rosyjskiego. Zaskutowało to m.in. utworzeniem się pojęcia „Polonia” –społeczność Polaków zamieszkałych na terenie Stanów Zjednoczonych. Polacy, dotąd – w Europie – ograniczeni do własnych zaborów, teraz – w Stanach Zjednoczonych – mieli możliwość wytyczania i dążenia do osiągnięcia wspólnych im celów, wynikających z ich polskiej tożsamości. Publikowano polskojęzyczne gazety i utworzono dwie ogólnonarodowe organizacje bratniej pomocy: Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie w Ameryce (Polish Roman Catholic Union of America) i Związek Narodowy Polski (Polish National Alliance). Paradoksalnie, Stany Zjednoczone stały się wybitnym centrum polskiej działalności politycznej i intelektualnej.

Skutkiem wzrastającej aktywności społecznej w kościele i polityce była postępująca amerykanizacja kaszubskiej społeczności w Winonie. Jednocześnie polonizacja polskich imigrantów w Ameryce również wywarła wpływ na kaszubskich Amerykanów. Nawet w Ojczyźnie nikt nie miał silnego poczucia bycia Kaszubem. W Stanach Zjednoczonych ludzie spoza kaszubskiej społeczności stale postrzegali ich jako „Polanders” lub „Polacks.” Jednak sytuacja w nowym kraju miała także swoje pozytywne strony. Dostępność ogólnonarodowych polskojęzycznych gazet dała winońskim Kaszubom możliwość, aby identyfikować się jako „Polonia”, a nawet sprawiła, iż owo utożsamianie się z „Polonią” i byciem spadkobiercami wspaniałej polskiej kultury zyskało w ich oczach na atrakcyjności. Nie byli już zwykłymi wieśniakami, walczącymi o byt w dziwnym, nowym kraju. Teraz wywodzili się oni od Polaków, którzy pokonali Krzyżaków i osmańskich Turków – nie wspominając już wet o ich współobywatelach – bohaterach amerykańskich, takich jak Pułaski czy Kościuszko. Kaszubska społeczność w Winonie szybko stawała się społecznością polsko-amerykańską. I był to dla nich powód do dumy.

Katalizatorem owego przeobrażenia Kaszubów w polskich Amerykanów było przybycie wielebnego Jana Romualda Byzewskiego (1842-1905), który służył jako duszpasterz w parafii Św. Stanisława w latach 1875-1890. Sam będąc Kaszubem i uchodźcą z Kulturkampfu, wielebny Byzewski odgrywał ważną rolę w religijnym i społecznym życiu winońskich Kaszubów. Dodatkowo, prócz założenia szkółki parafialnej, wielebny Byzewski przyczynił się w 1886 roku do wydania publikowanej w Winonie ogólnonarodowej polskojęzycznej gazety Wiarus. Krótko po tym powierzył Hieronimowi Derdowskiemu, wielkiemu kaszubskiemu poecie i świeżo przybyłemu do Ameryki imigrantowi, redagowanie Wiarusa. Jednak, mimo iż Derdowski był wybitną postacią kaszubskiej twórczości literackiej, świadomie działał na rzecz zintegrowania kaszubskiej społeczności Winony z polskimi Amerykanami, którzy stanowili „Polonię”. Inną ważną osobą, która odegrała ogromną rolę w życiu politycznym i społecznym „Polonii” był wielebny Dominik Majer, duszpasterz parafii Świętego Wacława i Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pine Creek w latach 1878-1884.

Wyjazd wielebnego Byzewskiego z Winony w 1890 roku skutecznie pozbawił kaszubską społeczność w Winonie jej religijnego i społecznego centrum. Jednak ona sama nadal się rozrastała, do takiego stopnia, że niektórzy z nowo przybyłych imigrantów zatrzymywali się na krótki czas w Winonie zanim wyprowadzali się do gospodarstw w Dakocie Północnej, Montanie i zachodniej Minnesocie. Szybki wzrost parafii Św. Stanisława Kostki również był przyczyną problemów. Niezadowolenie wewnątrz zgromadzenia i sprzeczność opinii dotyczących jego przyszłości doprowadziły do częstej zmiany duszpasterzy, mimo że właśnie trwała budowa nowego, pięknego i wielkiego kościoła pod wezwaniem Św. Stanisława Kostki. Mimo że biskup Cotter podjął w Winonie starania, aby stłumić wrzawę, parafianie nieomalże posunęli się do jawnej rebelii, a sytuację tę zaostrzyły dodatkowo niepowściągliwe komentarze Derdowskiego w Wiarusie. Przyszłej Bazylice Św. Stanisława Kostki, która miała stanowić największy kaszubski monument, coraz mniej brakowało, aby stać się raczej nagrobkiem.

Tłumaczenie: Weronika Depka Prondzinska